Archiwum 03 marca 2005


mar 03 2005 śmierdzący dzień
Komentarze: 4

Nie do cholery przyzekam nie jade do Szwecji nie jade do Moskwy nigdzie nie jade, zbieram forse na samochod - NIE DA SIE JEZDZIC KOMUNIKACJA MIEJSKA - ello jechalem z bielan na prage polnoc - pozniej z pragi do centrum - smierdzialo niemilosiernie - juz nawet w akcie deperacji psikalem sie swoimi perfumami - nie moge czuje ze smierdze !!!!!!

Na angielskim pani profesor stwierdzila ze jestem advance (JA !) a w tym wypadku nie moge byc w intermediate - co sie z tym wiaze - a wiec nie drogi pamietniczku ze przechodze do wyzszej grupy ale ze nie mam grupy - tzn mam niezaliczony english no i rok . To pojebane - ja tu nie zostane ani jednego roku dluzej - moze am analityka medyczna - boze to pewnie gorsze ale ... ide zaraz na basen - bede wieczorem pil kawe i ogladal cos w tivi poczytam blogi i powysylam sms-y. Mam w dupie swiat - to juz nie wystarcza bo to swiat ostatnio ma mnie w dupie. slowo ktore non stop chodzi mi po glowie to ; MONO-TON od slowa monotonicznosc

prezess : :